Car Audio

Temat: proszę o przetłumaczenie
Jako że jestem tutaj nowy na wstępie chciałbym się przywitać :)
Więc witam wszystkich ;)

Prosze o pomoc w przetłumaczeniu tych słówek na język francuski :
sosna
jodła
świerk
modrzew
topola
dąb
grab
buk
jesion
klon
orzech
jawor
grusza
mahoń
akacja
heban
balsa

do tego słówka:
przelew (bankowy)
belka
tartak
plac (gdzie składuje się towar)
kubik (w odniesieniu do drewna)
centymetr sześcienny
metr kwadratowy
ładunek (jako towar)
obrobione (np.drewno)
nieobrobione ( -II- )

I dodatkowo jeżeli ktoś orientuje się w innych słówkach związanych z przemysłem drzewnym to także bardzo prosiłbym o zapisanie.

z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie wszystkich
Źródło: e-francuski.pl/forum/viewtopic.php?t=169



Temat: proszę o przetłumaczenie
Jako że już znalazłem niektóre słowa to poniżej umieszcze ich tłumaczenie.
Może komuś się przyda w przyszłosći :)
Podtrzymuję nadal prośbę że jeżeli ktokolwiek zna jakieś słownictwo mające znaczenie w przemyśle drzewnym prosiłbym o wpisanie tutaj tego słówka.

Z całej listy nie odnalazłem słów :
balsa
kubik
centymetr szescienny
obrobione
nieobrobione

sosna -pin
jodła - sapin
świerk - sapin
modrzew - meleze
topola - peuplier
dąb - chene
grab - charme
buk - hetre
jesion - frene
klon - clone / erable (które poprawne?)
orzech - noyer
jawor - erable
grusza - poirier
mahoń - acajou
akacja - acacia
heban - ebenier
balsa - niestety nei znalazłem jak ktoś wie to prosze pisać:)


przelew (bankowy) - transfer / virement
belka - poutre
tartak - scierie
plac (gdzie składuje się towar) - parc
kubik (w odniesieniu do drewna) - nie znalazłem
centymetr sześcienny - nie znalazłem
metr kwadratowy - metre carre
ładunek (jako towar) - marchandise
obrobione (np.drewno) - nie znalazłem
nieobrobione ( -II- ) - nie znalazłem

pozdrawiam serdecznie
Źródło: e-francuski.pl/forum/viewtopic.php?t=169


Temat: ??? istotne pytanie ???
Kubik jest miarą objętości nie masy Choć może być używany przy dużych masach


Definicja z Wikipedii:
Kubik - popularna nazwa metra sześciennego, miary objętości. Stosowana zazwyczaj do określania objętości drewna "netto", to znaczy bez pustej przestrzeni, która może znajdować się pomiędzy złożonymi w stos kłodami. Tym kubik odróżnia się od metra przestrzennego, w którym - w odniesieniu do drewna - uwzględnione są wolne przestrzenie wewnątrz stosu (1 metr przestrzenny drewna na stosie to zazwyczaj ok. 0,65 kubika).

To rozróżnienie ma istotne znaczenie w leśnictwie, ponieważ kubik surowca (drewna) zajmuje więcej niż metr sześcienny przestrzeni. Miara ta stosowana jest też np. w papiernictwie i przemyśle drzewnym: np. ilość desek produkowanych przez tartaki mierzona jest też w kubikach.

Czasami, szczególnie przy wielkich masach surowców, w niektórych okolicznościach materiały sypkie mierzone są nie podług ich masy, tylko objętości, dotyczy to także cieczy np. wody i ciekłego betonu. Przy tego rodzaju pomiarach kubik jest równy wprost metrowi sześciennemu.
Źródło: ogrodzenia-forum.pl/viewtopic.php?t=70


Temat: Ojców - NIE KOŃCZMY SEZONU



Kubik czy metr ,bo to różnica.


Przecież jest napisane dwa kubiki metrówek
Czyli jak dla mnie wszystko jasne . Drzewo opałowe zazwyczaj sprzedawane jest w metrówkach - takie klocki o długości jednego metra
A całość liczona jest w kubikach lub jak kto woli w metrach sześciennych - prawidłowo przestrzennych . Cena za brzozę + transport , raczej normalna .
Ci co byli na spotkaniu JESIENNE BIESZCZADY chyba pamiętają ile przywieźli drewna za 50 zł
Źródło: forum.karawaning.pl/viewtopic.php?t=5457


Temat: Kulig Południowców

Pytanie mam jeszcze , ile kupić drzewa , jakiego i w jakiej postaci. A to drewno to na ognisko ma być ?
Jeżeli tak to chyba obojętne jakie, byle suche było no i niezbyt grube, a ilość to taka jak w Ojcowie i Tyńcu, chyba było tego 3.... tego czegoś metrów sześciennych, przestrzennych, kubików, czy jak je tam zwał, ważne, że wystarczyło.
Źródło: forum.karawaning.pl/viewtopic.php?t=5576


Temat: metry sześcienne
Wg. mnie twoje wyliczenia mogą być błędne. W leśnictwie deski często się sprzedaje na kubiki, natomiast cenę podaje się za m3, bo tak jest korzystniej dla sprzedającego. Kubik to miara objętości np. desek bez tzw. "pustki powietrznej". Twoje wyliczenia biorą pod uwagę na pewno miarę objętości m3 tożsamą wg. Ciebie z kubikiem, jednak w praktyce sprzedawcy desek pod pojęciem 1m3 mają na uwadze 1 metr przestrzenny. W takim przypadku 1 metr przestrzenny drewna zawiera np. 0,7m3 drewna bez tzw. pustki powietrznej.

Inaczej, np.: (0,7 kubika drewna)=(1 metr przestrzenny drewna)=(0,7 metra sześciennego drewna bez pustki powietrznej)

Nasuwa się proste pytanie: ile drewna jest w 1 m3

Odpowiedź: to zależy co autor miał na myśli podając cenę 600zł/m3.

Na marginesie dodam, że kubik sosny, świerku wynosi np. ok. 0,7 mp (metr przestrzenny). Natomiast - chyba - kubik dębu , buku ok. 0,85 mp.

Również kubik desek jest inny niż np. kubik belek.

Żeby poprawić twoje wyliczenia i być pewnym ich wyniku w Polsce, wystarczy jak zamiast 1m3 posłużysz się miarą kubika.

Pozdrawiam!

[ Dodano: 2009-09-26, 19:06 ]
Sam się zamotałem z tymi kubikami, m3 i mp.

Oczywiście to 1mp świerku = 0,7 kubika drewna = 0,7 m3 drewna bez pustki powietrznej natomiast 1mp dębu buku wynosi ok. 0,85 kubika, czyli 0,85 m3 drewna bez pustki powietrznej

Reszta powinna być ok.
Źródło: cnc.info.pl/viewtopic.php?t=15930


Temat: metry sześcienne
Do: clipper7

No cóż.

Cytuję:" Jeżeli ktoś sprzedaje cokolwiek na metry sześcienne, to musi to być objętość m³, jeżeli na metry przestrzenne, to trzeba się upewnić, co ma na myśli ".

Ja sądzę odwrotnie. Jeżeli ktoś sprzedaje sosnowe bale drewna i podaje cenę za 1 metr przestrzenny, to ja mogę sobie w normach znaleźć ile kubika drewna ja kupię. Jeśli natomiast podaje cenę za metr sześcienny, to muszę go najpierw spytać, co np. właściciel tartaka ma na myśli 1 m3.

Inaczej: jeśli ceny uzgadniają profesjonaliści - np. leśniczy z tartakiem, to w ich rozmowie nie pada słowo metr sześcienny, bo jest nie profesjonalne. Rozmowy są prowadzone w oparciu o słowa "kubiki" oraz "metry przestrzenne.

Jeśli jednak do tartaka przyjeżdża klient z miasta po kilka desek, to jest najczęściej tak, jak ja to opisałem - czyli trzeba najpierw wyjaśnić wątpliwości.

[ Dodano: 2009-09-26, 21:24 ]
Niestety nie masz racji. Do desek też stosuje się kubiki. Tylko jest inny przelicznik.Grzesiek112,
Źródło: cnc.info.pl/viewtopic.php?t=15930


Temat: Grand Prix Malezji - sesja kwalifikacyjna
może "Kubik"
inaczej "metr sześcienny (kubiczny) np drewna"
Źródło: f1forum.formula1.pl/viewtopic.php?t=535


Temat: Autotrada A1
Na drewnie z wycinki pod A1 GDDKiA zarobi setki tysięcy zł

Polska Dziennik Łódzki Piotr Brzózka

2010-03-10 04:48:20 , Aktualizacja 2010-03-10 04:48:46

Kilku wpadło na kradzieży, ale większość tnie legalnie, z papierem w dłoni. Dla setek osób wielka wycinka drzew pod budowę autostrad A1 i A2 okazała się nie lada gratką.

Za darmo można zdobyć opał na trwającą jeszcze zimę. Na wyciętych drzewach zarobi też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Przynajmniej kilkaset tysięcy złotych.

Jeszcze niedawno w okolicy ulicy Rokicińskiej, na skraju osiedla Andrzejów, rósł mały las. Zostało po nim "pobojowisko"- pokotem leżą setki drzew i krzaków. Praca w miejscu wycinki jednak nie ustała, tyle że specjalistyczne ekipy zastąpili okoliczni mieszkańcy zwabieni możliwością zdobycia masy darmowego drewna na opał. Od rana do nocy dochodzi dźwięk pił mechanicznych. "Leśne" drogi pełne są dostawczych samochodów, między gałęziami krzątają się ludzie. Jedną grupę pytamy, czy drewno można wziąć tak po prostu?

- Tak, nie trzeba za nie płacić. Trzeba mieć tylko pozwolenie na piśmie z tej firmy, która robiła wycinkę - mówi spotkany mężczyzn. - No i nie wolno brać grubszych pni. Niektórzy kradną, ale trochę strach, bo często są kontrole, jak kogoś złapią, to kolegium grozi - dodaje mężczyzna i wraca do cięcia.

Grzegorz Łyskowicz z łódzkiej firmy N.R., która wycięła drzewa w pasie A1 precyzuje: - Nie kolegium, tylko wyrok sądowy. Za kradzież drzewa grozi do trzech lat. Było kilka kradzieży, ale my czuwamy, czuwa też policja, nasze samochody cały czas krążą po okolicy. Myślę, że po trzech wpadkach, innym przeszła ochota na kradzież - mówi Łyskowicz, tłumacząc jednocześnie, że część drewna można jednak legalnie zabrać z miejsca wycinki: - Wszystkie gałęzie i pnie do 12 centymetrów obwodu są odpadem, który i tak będziemy musieli zutylizować. Dlatego wszystkie resztki ludzie mogą brać za darmo.

Resztki resztkami, ale na placu wycinki leżą też tony cennego, pełnowartościowego drewna. Grube bale są właśnie cięte na krótsze fragmenty, segregowane i układane w stosy. Drzewa w momencie wycięcia stały się własnością Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zbuduje trasy A1 i A2. Ile ich jest? Na odcinku A1 od Strykowa do Głuchowa wycięto ok. 21 tys. drzew. Inwentaryzacja nie jest jeszcze zakończona, ale szacuje się, że po pocięciu na drobniejsze części wyjdzie z tego około 3 tysięcy kubików, czyli metrów sześciennych drewna. Z kolei w pasie przeznaczonym na budowę trasy A2 ze Strykowa na wschód, w kierunku Warszawy, wycięto prawie 90 tysięcy drzew. Drogowcy szacują, że otrzymają z tego 3,4 tys. metrów sześciennych drewna.

GDDKiA zamierza drewno sprzedać na przetargu. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, ile drzew poszczególnych gatunków zostało ściętych. A wartość w zależności od gatunku różni się bardzo. Ceny dębu dochodzą do 700 zł za 1 metr sześcienny. Jednak większość drzew sprzedawana jest w przedziale 50-200 zł za 1 kubik. Przyjmując średnią wartość na poziomie 150 zł, można szacować, że w pasie wycinki leży drewno warte około miliona złotych.

W województwie łódzkim drogowcom został do wycięcia jeszcze tylko jeden pas pod autostradę - na północ od Strykowa. Tam wycinka ruszy dopiero w październiku.


Opał nie może się marnować. Z takiego założenia wychodzi wielu okolicznych mieszkańców (© fot. Jakub Pokora)
Źródło: mojalodz.fora.pl/a/a,1574.html


Temat: Spot w Ostrowie Wielkopolskim 21 czerwiec 2008r.
Witam!

Po wielu perturbacjach udało mi się wreszcie znaleźć trochę czasu na ustalenie wszystkiego o możliwych miejscach spotkania.

Ze względu na zmiany i znalezione nowe miejsca proszę o ponowne głosowanie!

Wcześniejsze ustalenia mówią, że najbardziej pasuje wszystkim termin 14(teraz 21) VI 2008. Ograniczenie do tego jednego dnia ułatwi mi dokonanie rezerwacji.

Proszę o wypowiedzenie się gdzie komu pasuje.
Głosujemy tylko jeden raz: na miejsce spotkania.
Koniec głosowania ze względu na potrzebę rezerwacji w nocy z 25/26 maja.

1) Miejsce spotkania: Stanica ZHP położona wśród lasów tuż przy zalewie. Cisza, spokój. Miejsce na ognisko, jakiś poczęstunek typu grochówa i bigosik. Jest też jeden trzyosobowy pokoik lub rozstawią namiot dla chętnych na nocleg.

Niestety mały zonk... Za wynajęcie miejsca pod ognisko żądają 150 zł netto + VAT i do tego 80 zł netto + Vat za metr sześcienny drewna na opał. Zupa i bigos wyjdzie po ok. 5 zł za porcje, nocleg po ok. 10 zł za osobę...

Wychodzi na to, że impreza ze względu na koszty opłacalna tylko dla większej ilości osób.

Zakładając obecność dla ułatwienie 10 osób wyjdzie z poczęstunkiem ok. 40 zł na łebka nie licząc kiełbasek, napojów i ew. noclegu.

Trochę sporo uważam...


2) Miejsce ogólnodostępne nad samym zalewem. Są tam postawione kamienne grile na których można upiec kiełbaski zorganizowane we własnym zakresie. Są też drewniane ławy i stół przy którym zmieści się z 10 osób.

Wadą tego miejsca jest to, że samochód trzeba zostawić na parkingu kawałek dalej, poza zasięgiem widoczności. Trzeba też przywieźć ze sobą własne siedziska jeśli miałoby być więcej luda. No i wszelkie popitki i żarełko też trzeba zorganizować samemu.

Będzie też kłopot w razie deszczu.

Zalety: "lokal" jest nad samą wodą, nieco oddalony od ścieżki którą chodzą ludzie nad zalew. Byłby więc względny spokój zakłócony jedynie przez odgłosy zabawy z niedalekiej restauracji [imprezka pracowników PKP].

Ale za to całkowita darmocha pod warunkiem przywiezienia własnych wiktuałów.


3) Po drugiej stronie zalewu jest niewielkie bistro położone wśród drzew, z widokiem na wodę. Na zapleczu ma ogródek z zabudowanym miejscem na grill/ognisko na którym można upiec kiełbaski, stoły, ławy i namiot w razie niepogody. Do tego jest tam skansen pszczelarski.

Ogólnie bardzo fajne miejsce z przyjemnym właścicielem.

Koszty: 100 zł za udostępnienie miejsca w przypadku konsumpcji własnej lub 50 zł gdy będziemy korzystali z jego poczęstunków. Dania typu grochówa, bigos, kiełbaska [duża] po ok. 5 zł.

Samochody w zasięgu wzroku na parkingu. Myślę, że warto wziąć to miejsce pod uwagę.


4) Zajazd "Meduza" na wylocie z Ostrowa na Kalisz, Łódź, Warszawę.

Żarełko dość przyzwoite z nie najwyższymi cenami.

Wady: tuż przy trasie przelotowej ale w sobotę ruch nie powinien już być zbyt wielki.

Zalety: dość przyjemne miejsce, łatwe do znalezienia dla zamiejscowych, z miejscami w środku jak i pod parasolami.

Jeśli ktoś chciałby zostać na nocleg to musiałby szukać miejsca na własną rękę [ew. mogę pomóc po określeniu wymaganego standardu. Hoteli i hotelików parę jest w okolicy].


5) Gospodarstwo agroturystyczne CICHO-SZA. Gospodarze prowadzą Mini ZOO [mini to chyba tylko z nazwy - ich zwierzyńca i jego różnorodności nie powstydziłyby się niejedne prawdziwe ogrody zoologiczne!!!], oraz stadninkę z możliwością jazdy konnej [są też kucyki dla dzieci] oraz przejażdżki bryczką

Miejscowość Niedźwiedź. Na trasie nr "11" ok. 20 km od Ostrowa w kierunku Śląska.

Dojazd z Łodzi: w Błaszkach odbić w lewo na Grabów, dalej do Ostrzeszowa i w prawo na Ostrów. Po paru kilometrach jesteście na miejscu Odległość do pokonania, w ten sposób jest taka sama jak do Ostrowa.

Miejsce ślicznie położone na uboczu pod lasem, bardzo ładnie urządzone. Place zabaw dla dzieci, wspomniane ZOO, domki kempingowe, saloon [możliwość rozpalenia ogniska zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz budynku! ], dwa stawy do kąpieli itd, itp...

Koszty:

- Wstęp 10 zł od łebka. W tym zwiedzanie ZOO, udostępnienie miejsca pod ognisko i całej infrastruktury ośrodka.

- Żarełko: albo własne, albo po ok. 5 zł za większość rzeczy jak w powyższych przykładach [zupka, bigosik, kiełbaski i parę innych rzeczy]

- Opał na ognisko: ok. 80 - 90 zł za kubik drewna lub dają siekierkę i zbierać za darmo chrust w lesie

- Nocleg: 15 zł bez względu na standard [domek z łazienką jest droższy ale dla nas nie będzie różnicy. Normalnie łazienka i ubikacje są "zbiorowe" jak na campingach. Oczywiście prysznice i ciepła woda]

Ogólnie najlepsze miejsce z możliwych. A imprezkę można rozkręcić na sobotę i niedzielę
Źródło: cb-forum.pl/viewtopic.php?t=1938